|
"Skarby w jeziorze
Bogacko to mały przysiółek, przytulony do wysokiej skarpy jeziora Dejguny. Z Giżycka
jest tutaj około 8 km w kierunku Kętrzyna, z której trzeba zboczyć w prawo za
miejscowością Wrony. W centrum wsi znajdują się pozostałości rybackiego założenia
folwarcznego i kilka starych chałup z podcieniami, ale prawdziwą atrakcją tej
mazurskiej wioski jest tajemnicze jezioro Dejguny. Stromo schodzące do lustra
wody, zalesione brzegi sprawiają, że wodą Dejgun wydają się mroczne i tajemnicze.
Na środku jeziora, ponad 5 metrów nad poziom wody, wypiętrza się samotna, porośnięta
starymi dębami, wyspa. Legenda powiada, że była ona siedzibą krivego - staropruskiego
kapłana, do którego po wróżbę i radę pływali czółnami zamieszkujący rozległą okolicę
Galindowie. W podaniu tym może być wiele prawdy, bowiem rybacy z Dejgun znaleźli
w swoich sieciach naczynia ze skarbem monet rzymskich z okresu dynastii Antoninów,
które mogły być darem za kapłańską wróżbę. Znad Dejgun blisko jest do "Wilczego
Szańca" i w czasie drugiej wojny światowej na dejguńskiej wyspie funkcjonowała
wypoczynkowa rezydencja dla wyższych oficerów z kwatery Hitlera, po której pozostały
jedynie zarośnięte fundamenty. Podobno częstym gościem dworku na wyspie bywał
reichsfuehrer SS - Heinrich Himmler. Według opowieści okolicznych mieszkańców,
zimą 1945 r. pod lodem na Dejgunach zatopiono sporo sprzętu wojskowego - podobno
nawet czołgi. Warto zrobić sobie wycieczkę wokół jeziora Dejguny, zaczynając ją
od urokliwej leśnej plaży tuż za Bogackiem. Około 2 km dalej znajdziemy się wśród
licznych, dość regularnych wzniesień, porośniętych zdziczałymi drzewami owocowymi.
To jedyne pozostałości dużej wsi Dejguny, istnej perełki w kluczu dóbr rodu Schenk
zu Tautenburg. Wieś została w 1945 r. spalona, jej mieszkańcy wybici przez czerwonoarmistów,
i nigdy już się nie odrodziła. Na południowo-zachodnim brzegu rozpościera się
urokliwa wieś letniskowa Kronowo, zamieszkała jeszcze przez mazurskich autochtonów
oraz ukraińskich przesiedleńców z akcji "Wisła". Żegnając się z Dejgunami dotrzemy
do wsi Sterławki Wielkie, gdzie warto odwiedzić kościół zaprojektowany przez Karola
Fryderyka Schinkela, posiadający imponującą wieżę. Jeśli poprosimy proboszcza,
może pozwoli wejść na nią i spojrzeć z góry na tę piękną okolicę. "
Wojciech Marek Darski "Mazury od środka" - Wydawnictwo Mazurskie Giżycko 2009
|